Plon Garbatka - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 10

Wyniki

Ostatnia kolejka 9
GKS Królewscy Jedlnia 10:0 KS Magnuszew
Gryfia Mirów 1:3 LKS Plon Garbatka
Megawat Świerże Górne 1:7 Akcja Jastrzębia
Iskra Gózd 0:4 Polonia Iłża
Hubertus Chomentów 4:2 Gracja Tczów
WUKS Ruda Wielka 0:5 Zwolenianka Zwoleń
Zorza Kowala 1:2 Energia II Kozienice

Aktualności

Trzy punkty dopisane i na tym koniec. Teraz czas na Gryfię.

  • autor: kapi20087, 2018-10-08 21:07

W meczu 8 kolejki Pineks Klasy A piłkarze Plonu Garbatka wygrali na własnym boisku z zespołem beniaminka ligowych rozgrywek - Megawatem Świerże Górne 2:1. Dla zwycięzców bramki zdobyli Tomasz Banach i Bartłomiej Wójcik, natomiast dla pokonanych jedyną bramkę w doliczonym czasie gry strzelił Łukasz Kania. Było to czwarte zwycięstwo w tym sezonie, chociaż najsłabsze jeśli chodzi o styl. Trafnym stwierdzeniem będzie, jeśli napiszemy, że o tym zwycięstwie trzeba jak najszybciej zapomnieć. 

Przed niedzielnym spotkaniem wspominaliśmy, że trener Mateusz Kocyk może mieć problemy z zestawieniem wyjściowej jedenastki wobec kontuzji i różnych problemów. Ostatecznie obyło się niemal bezproblemowo. Zabrakło jedynie Marcela Czubaja, który prawdopodobnie w tym roku już nie zagra. Pierwszy raz od pauzy za czerwoną kartkę w wyjściowej jedenastce na środku obrony zagrał Marcin Wieczorek, a na prawą stronę defensywy przesunięty został Artur Wolszczak. Jeśli chodzi o gości, to dopiero od 15 minuty grali oni w komplecie, bo dwóch zawodników spóźniło się na pierwszy gwizdek. 

Samo spotkanie, mimo osłabienia, lepiej rozpoczęli "Elektryczni". Już w 3 minucie wynik mógł otworzyć Patryk Śledź, ale nie trafił w bramkę w sytuacji sam na sam z Mateuszem Kulińskim. Później do głosu doszli gospodarze. Niestety swoich okazji nie wykorzystał Paweł Śmielak, a także Mateusz Kocyk, który po podaniu od tego pierwszego, nie trafił na pustą bramkę. Wreszcie udało się wyjść na prowadzenie. W pole karne wpadł Tomasz Banach i mocnym strzałem w dalszy róg pokonał Rafała Kowalskiego. Na całe szczęście goście w niedzielne popołudnie mieli dużego pecha. Kilka minut po bramce dobrą okazję miał Marek Kultys, ale również nie trafił w bramkę. Gospodarze za wszelką cenę próbowali zdobyć drugą bramkę, ale na nic zdały się liczne dośrodkowania. Brakowało też ostatniego podania w kluczowych momentach. 

W drugiej połowie odważniej do przodu ruszyli podopieczni Radosława Bieniasa. Groźnie było po rzucie wolnym z okolic 30 metra, po którym padła nawet bramka, ale sędzia boczny dopatrzył się spalonego. Oczywistym jest, że czarno - zieloni również mieli swoje okazję, który mogły i powinny skończyć się bramkami. Warto wyróżnić tutaj niewykorzystaną sytuację sam na sam Pawła Śmielaka, a także rajd Bartosza Kowalczyka, który zakończony został "centrostrzałem" z końcowej linii boiska, który Kowalski z trudem przeniósł nad poprzeczką. W 82 minucie czarno - zieloni rozegrali akcję meczu. W pole karne ponownie wpadł Banach, zagrał do Śmielaka, a ten odegrał do stojącego przed bramką Bartłomieja Wójcika, który strzałem z pierwszej piłki pokonał bezradnego Kowalskiego. Goście nie zrezygnowali ze zdobycia swojej bramki. W 85 minucie kolejną sytuację 1 na 1 zmarnował Jakub Balcerzak. Beniaminek grał do końca i dopiął swego w doliczonym czasie gry. Dobre dośrodkowanie głową wykorzystał Łukasz Kania, który pokonał Kulińskiego strzałem po dalszym słupku. Na kilkanaście sekund przed końcem dobrą sytuację miał Kultys, ale fatalnie spudłował i trzy punkty zostały w Garbatce.

Szkoda tej straconej bramki. Niestety nasi piłkarze nie potrafią wygrać na zero z tyłu od 13 maja, kiedy to pokonali na własnym boisku drużynę KP Stanisławice. Po 4 tygodniach domowego grania i zdobyciu 9 z 12 możliwych do zdobycia punktów, czas na wyjazdową potyczkę z zespołem Gryfii Mirów na boisku w Bieszkowie Dolnym, gdzie czarno - zieloni nie wygrali od bardzo, bardzo dawna, więc czas na przełamanie złej passy. 
 

Plon: 78. Kuliński - 9. Kustra, 5. Wieczorek, 20. Krupa, 10. Wolszczak (59' 17. Wójcik) - 19. Śmielak, 14. Maj, 4. Neska (Cpt), 8. Zarzeczny (59' 3. Kowalczyk) - 11. Kocyk, 7. Banach
Rezerwowi: 1. Miękus, 2. Kowalski, 15. Jędra, 13. Grzeszczyk, 6. Fiet

Megawat: 12. Kowalski - 20. Tynkowski, 7. Bienias (Cpt), 5. Konrad, 17. Słowik - 14. Rakowski (67' 16. Wnuk), 10. Pawlikowski, 17. Słowik, 9. Balcerzak - 15. Kultys, 13. Kania
Rezerwowi: brak

Sędziowała: Agnieszka Płaskocińska oraz Łukasz Wrochna, Adam Lubecki
Żółte kartki: Maj, Banach
Widzów: ok. 100


  • Komentarzy [1]
  • czytano: [64]
 

autor: ~Gość 2018-10-09 15:33:19

avatar Panie redaktorze chyba bylismy na innym meczu bo w pierwszej połowie Plon powinien juz wygrywać z 5:0.Plon w pierwszej połowie dominował nad Megawatem a co do sytuacji rywala to stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji poprzez wykopanie piłki do przodu.Jak dla mnie gra Czarno-zielonych wyglada bardzo dobrze bo porównujac do poprzednich lat to znaczna poprawa oby tak dalej.


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

Gryfia MirówLKS Plon Garbatka
Gryfia Mirów 1:3 LKS Plon Garbatka
2018-10-14, 14:00:00
     

Zegar

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 136, wczoraj: 190
ogółem: 572 980

statystyki szczegółowe